Archiwum dla Luty, 2013

19. Zderzenie czołowe. ;3

czasem chcemy uciec. wsiąść w pociąg i nawet nie wiedzieć gdzie jedzie. po prostu jechać. odciąć się od świata i nie myśleć o niczym. rzadko kto się na to decyduje. nie wiem czy to dobrze czy źle. nie mnie to oceniać. myślę tylko, że każdy potrzebuje chwili samotności.

tęsknię za tymi naszymi rozmowami. pamiętam, że co drugie słowo któreś z nas miało dziwne skojarzenia, z których śmialiśmy się następne dziesięć minut. ostatnio trochę się pozmieniało i nie jest tak jak dawniej. szkoda i to wielka.

„Jeśli miłość coś znaczy to musi dać znać. Kiedyś też to zobaczysz  i powiesz mi tak:  Zniknie Warszawa tak jawa jak sen życie  to nie zabawa i dobrze to wiem.”

_____________________________________________________________________

Strasznie krótko. Nie mam weny. ;<

18. Ti amo. ♥

Siedząc na parapecie,  środku nocy, bo o trzeciej wszystko zdaje się takie inne, a wręcz magiczne. Nawet tak wkurwiająca ćma waląca od kilkunastu minut w szybę jest do zniesienia. Nawet ta latarnia jest nie z tego świata.

Chyba brakuje mi tu kogoś i to chyba ciebie. Śnieg sypie i o tobie mi przypomina. Zupełnie nie wiem czemu, ale gdy to piszę mocniej prószyć zaczyna. Widzę dokładnie w która stronę pada, bo stoję na środku parku nadal sama. nie wiem czemu jeszcze cię nie ma. Chcę zobaczyć w końcu w twoich oczach skrawek błękitnego nieba.

walcz jeśli coś to dla ciebie znaczy.

nie ma nic za darmo. na wszystko sobie musisz zapracować; na dobrą czy złą opinię, na zaufanie lub jego brak, na wrogość innych lub na ich miłość, na szacunek też.

gdybym zobaczyła, że stoisz sam gdzieś i nie wiesz co zrobić pewnie bym biegła do ciebie by ci pomóc. ty zrobiłbyś to samo widząc mnie załamaną. teraz nic nie możesz zrobić, bo o niczym nie wiesz. wkurzony jesteś pewnie o to, że nic ci nie mówię. możliwe też, że twierdzisz iż ci nie ufam. możliwe, ale wiedz, że ufam.

ostatnio przyjaźń porównałam  do puzzli. chyba jest to dobre stwierdzenie. czasem jakieś fragmenty tej układanki się gubią. zwykle się odnajdują, lecz jeśli to nie nastąpi to zostają puste miejsca. puzzle mają różną liczbę klocków. małemu dziecku daje się zwykle te z 15 puzzelkami, a komuś starszemu nawet te z 1000.  tak jest też z przyjaźnią im jesteś starszy tym ta nić jest trudniejsza do utrzymania.

„ja się bałem, że spierdoli mi stąd po raz trzecia, ale przecież mnie kocha. to miłość na zawsze. kurwa byłem głupi jak tak teraz na to patrze.”

„zasnąłem z nią, ale sam byłem już rano. mogłem skumać. tamtej nocy nie powiedziała dobranoc”

TMK aka Piekielny/R-Ice – 08. Czemu ja nie umiem latać 2

______________________________________________________________________

czasem prościej coś powiedzieć w innym języku. <3

16. Bo się pomyliłam, a nie chce edytować *-*

Ostatnio za dużo stresu – to wytrąca z równowagi. Spać po nocach nie mogę – sklecam kołysanki. Twarz przyzwyczajona już do udawania szczęścia, ale ostatnio jej to nie wychodzi. Usta niby wykręcają w uśmiech się, ale odwrócony o 180 stopni. Oczy- jak zwykle – przekrwione i z lekka zaszklone i może tego nie widać, bo mam świetną charakteryzatorkę. W głowie się kręci, bo , no są problemy. I ta głowa boli tak cholernie jak nigdy, ale to ból, który wolę przemilczeć. Coraz później, a ja wciąż piszę. Dziś najchętniej bym wyszła, bo nic mnie tu nie trzyma. Ewentualnie kilka osób – przyjaciółmi ich nazywam.

A poza tym wszystkim to, wiesz, życie jest super… nie no przepraszam. Tak sobie żartuje. Jeszcze tylko rzeknę, że większość, bo nie wszystko jest do dupy i czasu dużo upłynie nim pozbieram to do kupy.

Znowu te czasy gdy muszę przyznawać rację i choć tego nie lubię wiem, że mówisz prawdę. Powinnam była słuchać wcześniej, ale byłam mądrzejsza – wolałam słuchać siebie. Jak zwykle przejechałam się na mojej intuicji, ale trudno już po fakcie w końcu.

tęskno mi za tobą, a nie powinno. a może nie za samym tobą lecz za tym co było. brak mi tamtych chwil spędzonych z tobą. przepraszam bardzo za, że tak powiem barierę słowno-rozmowną.

Spod stóp ucieka ziemia, w głowie się kręci od ciężkości sumienia, cały świat się zmienia i w mgnieniu oka się zawala. Taka oto to sprawa.

I za to właśnie go kochałam. Za te niedoskonałości, za niedociągnięcia. Nienawidziłam za brak miłości. Miłość zniknęła już dawno temu.

Siema. Pewnie wielu ludzi mówiło ci o końcu świat, nie.? No.. Oni gadali bzdury. Bo świat nie skończy się w ten sposób, że będzie BUM i TRZASK i nas nie ma. Nie, proces końca świata zaczął się kiedy tylko powstał świat. Trwa od milionów lat.  Świat skończy się na braku zaufania.  Życiowy fakt – pomyśl sam.

fajnie tak odpłynąć. na chwilę zapomnieć co było. ciekawe tylko kiedy przyjdzie mi zapłacić za tę chwilę radości.

gdyby życie było proste dziękowałabym Bogu, ale gdyby takie było nie poznałabym wielu osób.

brak mi ciebie, wiesz. brak twoich ramion. w tej chwili chcę usłyszeć twoje ” nie płacz, bo nie warto „.♥

Jeśli upadniesz to wstań. Tak wiem, że trudno z połamanymi kośćmi.

Czy nie szkoda mi życie? nie. i tak mam całe do przeżycia. Jeszcze zdążę schrzanić całe, ale wolę zaczynać po kawałku.

jeszcze nigdy nie słyszałam, żeby ktoś wygrał życie. bo że ktoś je przegrał to wiele razy.

siadam na łóżku w środku nocy. siadam i przecieram zaspane oczy. sięgam po telefon i sprawdzam godzinę. jest cztery po czwartej. niby głupia godzina, bo wiem, że o każdej innej o to samo czuje.

Bóg podobno zsyła nam problemy po to byśmy zobaczyli jacy jesteśmy silni, wytrzymali i przygotować na następne tylko większe.

__________________________________________________________________

Dobra tyle na dzisiaj.

Ogólnie to dziękuję, „mojej ekipie kinowej”. Z wami wszędzie jeśli będą ciastka < 333

17. Walimy tynki. C;


Harcerze z 18 DH Kuźnia (Szczerców) wyjechali w góry.  Powodzenia !

Przesyłam całusy i Pozdrowienia. Czuwaj.!

ostatnio się dużo rzeczy zmienia. aktualnie coś jest, a chwilę potem już tego nie ma. trzeba żyć trwającym momentem, bez patrzenia, co było i nie myślenia, co będzie. spontanicznie żyć, bez zastanawiania, bez myślenia nad skutkami swojego istnienia.

 

ostatnio chyba za często się kłócimy. były i są potknięcia. ich nie naprawimy.

wstrzymajmy oddech na kilka minut. do celu nie daleko, a brak motywacji do czynów.

odpuśćmy sobie to do czego zdolni nie jesteśmy.  nie łammy ludziom serc, bo rytm ich bicia jest niezgodny.

znowu pada śnieg, a ja przyzwyczaiłam się do łez. choć ich nie chcę one są. siedzę na kanapie przykryta starym kocem, trzymam w dłoniach kawę i zarywam noce. dziś mija trzecia od kiedy nie śpię. pije siedemnastą kawę i myślę co będzie. układam idealne scenariusze chwil, które i tak się już nie wydarzą. w scenariuszach główną rolę gramy My, ale ostatnio cię zabrakło.

 

wyrecytuję ci kilka wierszy Mickiewicza, ale nie będę w stanie wykrztusić słowa kiedy przyjdę by zapalić znicza.

są takie dni kiedy świeci słońce, kiedy jest świetnie. wszystko życiem tętniące. tęsknie za nimi, bo dawno ich nie było. powiedz mi Zimo gdzie moje Lato.?

jakoś tak tylko w twoich ramionach potrafię się zatracić i zapomnieć o wszystkim. dziękuję ci, że jesteś mi bliski.

faktem jest , że czasem się kłócimy. choć nigdy nie chodzi o coś ważnego. z każdym z was lubię się kłócić o te błahostki. gorzej jest gdy te kłótnie zaczynają robić się poważne.

„powiem ci jaki smak ma zdrada – kłamstwo. otwórz drzwi tam szatan. bagno. wielu to odpowiada. znam to nie tylko z opowiadań”/ diox & the returners – zdrada

stoimy w miejscu. nie rozwijamy się podobno. to mówią nam ci którzy podobno są życiowo doświadczeni.

chodzi o to by być sobą, a nie ideałem kogoś innego. ;3

______________________________________________________________________________________

To tyle. Ufffff. trochę mieszanka z Valentinami., ale ciul z tym. ^^

I takie inne, bo nie lubię normalnych księżniczek. *-*

one długo czekały na księcia z bajki..

15. U Kaaaamilki ^^

 

lampa świeci trochę w oczy, siedzę przed komputerem w środku nocy. próbuję sklecić słowa w całość. dziś nic się nie udało. brakło paru chwil, kilku momentów, ale jutro też jest dzień. zawsze z nadzieją patrzeć na świat ten. niby motto to powinno być każdego lecz w dzisiejszych czasach wiara w cokolwiek trochę podupadła. większość ludzi sprzedaje duszę do diabła.

nie jest najlepiej, ale najgorzej to też nie.. raczej nie powiem, że coś dobrego skończyło się.

 

czytamy mnóstwo książek i może jesteśmy wyedukowani, ale czy to się nam przyda w życiu – nie wiemy sami..

stawiamy sobie wymagania, które potem zrywamy, bo późno się dowiadujemy, że im nigdy nie sprostamy..

droga do szczęścia nie zawsze jest prosta. zwykle jest kręta i pod górę wiodąca..

przyjaciół mam wielu. kilku spisałam na straty i nie jest mi z tego powodu przykro. ani, ani. bo w sumie to oni się tragicznie zmienili, a z ich tandetnymi podróbami nie miałam siedzieć siły.

 

zostań moim księciem, a ja będę twą księżniczką. zbudujemy sobie zamek i będziemy mogli wszystko.

mieliśmy piękny obraz namalowany farbami. nazwaliśmy go życiem i malowaliśmy sami. kiedyś wylało się na niego kilka łez i już nie był taki sam. potem wylała się herbata i nasze „życie” od dziś pełne plam. wiele epizodów nie mających znaczenia tyle słów „kochanie”, ale czy to coś zmienia? liczy się tylko to, że kiedyś było pięknie, zawiesiliśmy go na ścianie, a ktoś wbił z płótno nóż. obraz z wielką dziurą wyglądał inaczej. ten nóż symbolizuje zdradę. przeminęło kilka marzeń.

_______________________________________________________________________________________

dzisiaj krótko. nie nawijam długo. przepraszam skarby wzywa mnie łóżko. ;*

14. Love, love. Szkoda tylko, że jakieś lewe.

Wolę przegrać ze świadomością, że walczyłam o marzenia.

Brak czasem mi ciebie, wiesz.? Brakuje wspólnych chwil kiedy robiliśmy jakieś głupoty i ogólnie szalone rzeczy. Już tego nie powtórzymy, bo to mija w nas. Wciąż jesteśmy przyjaciółmi i tego się trzymajmy, choć z każdym dniem mija czas. mija coś w nas.

rzadko, ale czasem mija coś w nas. z czasem doroślejemy i uciekamy od wewnętrznego dziecka. a to dziecko miała proste marzenia, we wszystkim widziało sens i kochało do zatracenia. a teraz obudził się w nas ktoś kogo się nie chce, ktoś kto pali, pije i przeklina ile tylko wlezie.

to pokolenie wychowane jest na rapie i na wartościach tylko tych, które w jego wersach są podane. żadnych innych to pokolenie nie zna. liczy się wódka i papieros w ustach, choć czasem na którymś miejscu z kolei są przyjaciele. szkoda tylko, że po tych wszystkich innych nie ważnych rzeczach.

nigdy nie było łatwo i raczej już nie będzie. wspomnienia nic nie warte odchodzą w zapomnienie. będzie kiedyś szkoda tych wszystkich chwil, wspólnych dni, tylu wylanych łez.

bezsensem jest pieprzenie, że coś nie realne, bo jeżeli tylko zechcesz stanie się namacalne.

Podrobiona miłość dzisiejszego wieku. Kiedy widzisz miłość uciekaj człowieku

wtulona w ciebie zrozumiałam kilka rzeczy. po pierwsze: serce łamie mi żebra. po drugie: cieplej przy tobie. po trzecie: że cię nie wyobrażalnie kocham, a po czwarte: że chciałabym na zawsze zostać w twoich ramionach.♥

Kiedyś mogłyśmy przegadać noc o byle czym, a dziś jak mamy o czym kol wiek pogadać to nad tematem tej rozmowy myślimy pół godziny.

„mogłaś iść ze mną przez mój rap”/małpa.

Jeśli już mam być czegoś pewna to będę pewna siebie.

a jeśli ci powiem, że jesteś dla mnie wszystkim to to coś zmieni? przecież nadal będziemy sobie obojętni.

możemy być przyjaciółmi mi to odpowiada, no bo kocham cie, ale tylko jak brata. i naprawdę mi zależy na tobie, bo jesteś najlepszym przyjacielem. proszę cię wybacz, że o niczym nie wiesz.

przepraszam, że nie umiem ci o tym powiedzieć, choć ty jako jeden z pierwszych powinieneś o tym wiedzieć. niestety nie umiem ci tego przekazać. robi to ze mną strach. nie umiem myśli poskładać. a te sny mnie bolą, bo od tygodnia chyba są codziennie w każdym cię tracę, a tego nie chcę. chciałabym żebyś mi obiecał, że będziesz zawsze, ale tego nie wymagam. najgorsze jest to, że jestem w pełni świadoma, że zrobiłbyś dla mnie wszystko, a ja zawsze witam się z tobą ze smutną wizją w myślach. gdybyś wiedział udałbyś, że się cieszysz, a tak naprawdę to wywiercałoby ci to wielka dziurę w brzuchu.

puls zwalnia i tok myślenia się zmienia. brak mi dziś twojej obecności i twojego bicia serca.

ej. mi możesz powiedzieć wszystko. tylko ty kochanie jesteś poranną myślą.

a jeśli powiem ci, że cię kocham to co zrobisz.? oprócz kłócenia się kto bardziej.♥

trudno jest przetrwać dzień bez ciebie. ale kocham cię i to daje mi siłę i wiarę, że niedługo cię zobaczę.

___________________________________________________________________________

Kochani jesteście i wgl. ;3

„dziękuję za ten całus w czoło. tylko, że teraz nie mogę się na niczym skupić. ale to nic. lubię gdy wchodzę w taki stan przez ciebie” ♥

13. Razem można więcej. ;3

jeśli serce sercu bliskie to nie spłonie przez do innego serca iskrę.

przeszłości nie naprawimy, bo już minęła, ale może zbudujemy przyszłość na jej fundamentach.

śnimy, marzymy i układamy idealne scenariusze, których i tak nigdy nie użyjemy.

ucieknijmy gdzieś daleko od świata czystego bezsensu. może gdzieś jest ląd gdzie wszystko jest w porządku.

jeśli podasz mi dłoń to podciągnę ci do góry. pójdziemy w świat. podróże bez końca trwają wiele lat.

mamy jeszcze dużo czasu na bycie poważnym. jak na razie zachowujmy się jak dzieci. bądźmy radośni i żyjmy bez pośpiechu. może wtedy wspomnienia będą coś warte.

szary świat gdzie zagnieździła się miłość. ona wszystko popsuła. już nie pamiętam przyjaciół imion.

Czasem trudno złapać oddech i wyczuć stabilny puls, bo serce różnie bije gdy płuca  nie oddychają już. Czasem robi to z nami stres, a czasem strach. W moim przypadku to powoduje strach, że kiedyś może mi być bliskich serc brak. nikt cię nie przytuli i nie powie, że jest okej. Nikt nie zjebie gdy widzi gołym okiem, że jest źle z tym życiem. a raczej z jego nędznymi kawałkami. Ja pomogę ci je podkładać. choć nic nie mam między nami. Żadnych relacji, które by mnie do tego zmuszały. Fakt – może nie powinnam ci pomagać, ale mi to obojętne, bo tak czy tak to później stwierdzę, że kolejny raz zrobiłam źle. i wypominać będę.

Szary asfalt jest deptany przez miliony ludzi i nie narzeka mimo tego, że nie jest mu lekko, bo dźwiga ciężar ich każdego kroku, lecz i tak nic nie jest tak ciężkie jak sumienie tych ludzi. „Przecież to człowiek i błędy popełniać może.” No spoko, może, ale dziesiąty raz ten sam błąd z kolei? No nie rób sobie jaj. Chyba tez masz przemyślenia choćby dwa na swój temat i chyba mi nie powiesz, że w swym dotychczasowym życiu nie chcesz nic pozmieniać. Robienie głupstw nigdzie się nie zaprowadzi, ale no cóż. Jeśli chcesz to tak dalej rób tylko potem nie skarż się, że twoje życie jest na maksa nie okej.

Tyle rzeczy jest bezsensu, tyle spraw chce się naprawić, ale chyba przyznasz rację mi, że trudno do celu doprowadzić.

Brakuje mi tylu wspólnych chwil, kiedy ważne było każde słowo. Dziś nie ma nic tylko przelotne „cześć” na korytarzu.

dzieci ćpunów wychowane na dworcach i przyszłość jest złożona, a nie jak myślisz prosta. oni maja opcji kilka, bo mogą jak ich rodzice nocować pod mostami, mieć zryta psychikę, a mogą wżerać homary na śniadanie. oczywiście tylko jeśli się postarają.

spełniaj marzenia i krocz dalej swoją droga, bo na końcu niespodzianki czekać mogą. ♥

_____________________________________________________________________

taka w nocy wymyślana. o pierwszej trzy dokładnie dostałam wenę. ^^

Bajka. ;>

12. Stefan lubi naleśniki. ;3 A ty nie.?

I will not be your future. Sorry.

dzień w dzień. noc za nocą. czasem jest trudno. ze stresu się ręce pocą.

podróż w jedną stronę po balkonie wspomnień. jeden krok za barierkę i już po tobie.

jesteś encyklopedią życia. definicje piszesz sam, bo sam wiesz ile każdy twój ruch był wart. ten dobry i ten zły choć czasem ciężko było ty szedłeś wciąż pod górę. wtedy nic poczucia własnej wartości nie niszczyło.

zachowujemy się czasem jak dzieci, bo brak nam tych bezproblemowych chwil kiedy wszystko było prostsze.

„to tylko deszcz, nie moje łzy”

ogólnie to chodzi o tą pierdoloną szczerość, której w tobie brak.

do życia nie należy podchodzić tak poważnie. czasem warto być szalonym debilem.

SCENARIUSZ  PIERWSZY:

powiem ci, że z nim jestem. ty udasz, że się cieszysz, że kogoś mam. a tak na prawdę to wiem, że nie będzie ci z tym dobrze. przestaniemy się odzywać i cię stracę. nie chcę cię stracić, bo takiego przyjaciela to ze świecą szukać.

SCENARIUSZ DRUGI:

nie powiem ci. zobaczysz nas po prostu kiedyś na ulicy, albo powie ci, o tym ktoś inny. wtedy będziesz się wkurzał podwójnie. bo po pierwsze: ja ci nie powiedziałam tego sama, a po drugie: ty też coś do mnie czujesz.i to też zjebie nam przyjaźń.

wolę żyć nadzieją, że nigdy to do ciebie nie dotrze.

czasem szczęście jest pozorne. ale to prawdziwe nieszczęście zobaczą w tobie tylko przyjaciele. bo wiedza, bo widzą.

jeśli będzie ciężko to pamiętaj, że masz mnie. o szesnastej czy nad ranem przyjdę i pocieszę cię.  i nie ważne o co chodzi. może chodzić o brak płatków śniadaniowych będę przy tobie na dobre i w najgorszej chorobie.


chcesz znać prawdę? tak szczerze to rozrywa mnie od środka to, że nie ma go przy mnie. tak, wiem jaki on jest.  ale to się nazywa przywiązanie, bo wiem, że wyzywał mnie od najgorszych, ale wolę to niż tą ciszę. wiem też, że przyjaciele są na dobre i na złe. on był tylko na dobre. ale nie wymaże z pamięci tych wszystkich chwil. nie zabiję w sobie tych wszystkich nie potrzebnych słów. będę je pamiętać. wiem. pewnie twierdzisz, że rozdrapywanie starych ran i posypywanie ich na nowo solą nic nie daje. ja tez to wiem, ale nie zapomnę, że traktowałam go jak najlepszego przyjaciele, a on zachował się jak zwykle. jak on. jak ostatnia świnia. nie zamierzam po nim płakać, ale coś mi każe żałować tej przyjaźni może za dużo już was straciłam. (A.M.Z.)

może to głupie, ale serce chce, a rozum nie pozwala i nie wiem kogo słuchać.

oboje chcemy szczęścia ja twojego, ty mojego. tylko, że wszystko psuję.

czasem warto dostać kopa w dupę, bo to może nam pomóc kiedy wszystko inne zawiedzie.

mało szczęści w szarym świecie gdzie każdy dla każdego jest tylko śmieciem.

A gdybym ci powiedział ile dla mnie znaczysz to to by coś zmieniło.? Mi się wydaje, że nic. Ewentualnie mielibyśmy kolejne problemy.

Ciebie nie nazwę swoim przyjacielem. Nie mogę, bo tobie o wszystkim nie powiem. Nie powiem „pierwsza” licząc gwiazdy na niebie, bo nie lubię w tych gwiazdach szukać samej siebie. I kiedy coś się zjebie to nie naprawimy tego tylko uciekniemy od siebie, a tak nie robią prawdziwi przyjaciele.

_________________________________________________

trochę może smutno, ale trudno. na wesołości mamy jeszcze czas. ;3

disney.