Archiwum dla Grudzień, 2013

58.Goooooodbay 2013 !

zawsze marzyłam o bracie. dziś zauważyłam, że mam najwspanialszego brata na świecie.

All That Matters | via Tumblr

są osoby, które jednym słowem potrafią sprawić ból.

najgorsza jest w nim jego obojętność. szkoda, że tak późno ja dostrzegłam.

pomimo tego, że potrafi zdenerwować, sprawić przykrość, może nawet trochę zawieść kocham go. niestety się do tego przyznaję.

 

„-boję się, że to się wszystko schrzani
-ale to już jest tak jakby schrzanione..”

nie patrzeć w  przeszłość i w przyszłość, mówisz? ja tak nie potrafię. ty też.

żyjmy teraźniejszością? cieszę się, że powiedziałeś „my”, wiem, że jeszcze dostrzegasz w tym wszystkim nas, ale według tego twojego sposobu w tej chwili wszystko by się zmieniło.

„nie bój się płaczu, czasami w każdym coś pęka”

„Mówisz, że kochasz deszcz, a rozkładasz parasolkę, gdy zaczyna padać. Mówisz, że kochasz słońce, a chowasz się w cień, gdy zaczyna świecić. Mówisz, że kochasz wiatr, a zmykasz okno gdy zaczyna wiać. Właśnie dlatego boję się gdy mówisz, że mnie kochasz. / W. Shakspeare

Myślę, że najsmutniejsi ludzie starają się rozweselić innych, bo wiedzą jak to jest gdy czujesz się kompletnie bezwartościowy i  nie chcą, aby nikt inny czuł się tak samo.

A może gdybyśmy byli ze sobą szczerzy byłoby prościej.

i trzymaj za rękę, zapewniaj, że jesteś, że będziesz i nie odejdziesz. nie okłamuj tez proszę, wiesz jakie to uczucie.

ból psychiczny jest gorszy niż fizyczny.

stańmy na chwilę, popatrzmy jak tu pięknie, przestańmy pędzić, stój i przytul lub złap za rękę.

57. Hi DECEMBER. Hi zagrożenie z fizyki xd

nie wszystko jest made in china.

są ludzie którym mogę bez ogródek powiedzieć jak jest. dzięki wielki za nich.

ostatnio podeszła do mnie znajoma. powiedziała, że u niej wszystko okej. zapytała: co u ciebie?   no oczywiście, że odpowiedziałam NIC. ale w głowie w tej chwili miałam: problemy przyjaciółki, problemy koleżanki, testy, to jak się dziwnie czułam gdy to mówiłam no i oczywiście on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on.

 

czas mija. nie ma czegoś takiego jak stop, nie mam cofnij, nie ma przewiń.

tylko teraz pomyślmy. płaczemy bo zbyt długo byliśmy silni, czy może dlatego że byliśmy zbyt słabi.

czy bym czegoś chciał?a chyba tak. jest kilka rzeczy. ale tych rzeczy nie potrzebuję do życia.

może będzie lepiej, ale nie dam takiego zaświadczenia, zawsze mogę coś zepsuć.

może któregoś dnia przyjdę i powiem prawdę, ale na razie na to nie licz zbyt długo żyłam w kłamstwie.

„cios w twoje serce to nie cios. to tylko ironia losu.”

jestem tylko człowiekiem. czasem w każdym coś pęka.



dzisiaj na jutro pewnie czekam bez strachu, wita mnie świt, witam go na luzaku. radość i łzy i smutku pół na pół,cały czas życie stawiam czoła bez strachu.

u mnie z ludźmi jak z rapem. nie ilość tylko jakość