nie wszystko jest made in china.

są ludzie którym mogę bez ogródek powiedzieć jak jest. dzięki wielki za nich.

ostatnio podeszła do mnie znajoma. powiedziała, że u niej wszystko okej. zapytała: co u ciebie?   no oczywiście, że odpowiedziałam NIC. ale w głowie w tej chwili miałam: problemy przyjaciółki, problemy koleżanki, testy, to jak się dziwnie czułam gdy to mówiłam no i oczywiście on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on, on.

 

czas mija. nie ma czegoś takiego jak stop, nie mam cofnij, nie ma przewiń.

tylko teraz pomyślmy. płaczemy bo zbyt długo byliśmy silni, czy może dlatego że byliśmy zbyt słabi.

czy bym czegoś chciał?a chyba tak. jest kilka rzeczy. ale tych rzeczy nie potrzebuję do życia.

może będzie lepiej, ale nie dam takiego zaświadczenia, zawsze mogę coś zepsuć.

może któregoś dnia przyjdę i powiem prawdę, ale na razie na to nie licz zbyt długo żyłam w kłamstwie.

„cios w twoje serce to nie cios. to tylko ironia losu.”

jestem tylko człowiekiem. czasem w każdym coś pęka.



dzisiaj na jutro pewnie czekam bez strachu, wita mnie świt, witam go na luzaku. radość i łzy i smutku pół na pół,cały czas życie stawiam czoła bez strachu.

u mnie z ludźmi jak z rapem. nie ilość tylko jakość