Archiwum dla Styczeń, 2014

62. coś jest na rzeczy

mimo wszystko jesteście. i nic nie zepsuje tego co jest.

 ...

please don’t forget me and all the things we did. ♥

Bar Is Called Heaven

właśnie teraz czuje wszystko i zarazem nic. jest mi tak cholernie smutno. wiem jak się czujesz, bo czesto tak czułam się przez ciebie. odwrócone role są bezsensowne.

gejowygej

i może jutro powiesz, że nie wcale nie chodziło ci tylko o to.

Untitled

kilka nie odebranych telefonów. i co? tydzień bez widzenia się? i na prawdę nie potrafisz wytrzymać? przecież nie jestem czymś niezbędnym. można mnie tak łatwo zamienić.

Jakoob's soup.

przykro mi, że cię ranię. wiedziałaś jaka jestem. nie kupowałeś kota w worku.

Jakoob's soup.

gdybym mogła i tak bardzo się nie bała z chęcią co dzień stawałabym na granicy śmierci i życia.
złość | via Tumblr
serio myślisz,że nam się uda? nie. nigdy.
(6) Tumblr
tak prosto powiedzieć słowa, których żałuje się przez całe życie.
Untitled
czekam tylko na to by to los nas rozłączył, a nie moja decyzja.
NAiL poLish book
„zostało mi tylko jedenaście lat by niczego nie skopać.”
Untitled
ten ostatni rok będzie najgorszym.  będzie pełen łez, zawodu.

 LEAVETHEWORLDBEHINDYOU

fri END                     boyfri END                  girlfri END           pi FOREVER zza

_____________________________________________________________________________________________________________________________________
Facebook Kamilaaaa łokieć!

61. Ferie

idziemy, po cichu, wieczorem. patrzymy na okna domów… rozświetlone. i nikt nie wyjrzy przez to okno. nikt nie zobaczy tam ciebie. idącego, po cichu, wieczorem. „nikogo nie obchodzisz” – zdają się mówić okna domów… rozświetlone. drzewa tylko szumią ci starą jak świat pieśń. a ty idziesz, po cichu, wieczorem. dalej.

monotonia. codziennie. to samo. wstajesz, wychodzisz z domu, wracasz do domu, jesz coś, idziesz spać. codziennie. to samo.

 

trochę mi smutno. i idę dalej do przodu. czuję, że szczęście idzie obok. próbuje się wbić w moje smutne myśli, ale coś je blokuje. to takie zabawne. szłam smutna ze szczęściem.

 

ironia. sarkazm. to tworzy nasz świat.

„Przestań się oszukiwać dziewczyno. Gdyby mu zależało to by znalazł sto sposobów, żeby się z Tobą skontaktować. Nie odzywa się? Szuka sto powodów, dla których zawsze „nie może”. Przejrzyj na oczy, mała.”

Potrafisz spojrzeć Mu w oczy? Tak, dokładnie w te, które kiedyś były dla Ciebie całym światem. Te, które znaczyły wszystko. Te, którymi patrzeliście na niebo podziwiając gwiazdy. Te, które witały Cię rano. Te, które spoglądały na Ciebie z ekranu komputera lub komórki. Te, które były zawsze obok. Te, które dawały Ci miłość. Pamiętasz, jak na Ciebie patrzył? Niezależnie, czy wyskoczyłaś w dresie i nijakiej fryzurze, czy w małej czarnej i wysokich szpilkach. Niezależnie, czy robiłaś herbatę lub włączałaś telewizor. Czy spałaś albo pisałaś smsa. Pamiętasz te oczy, które krzyczały miłością? Które poruszały serce i uginały kolana. Doprowadzały do szaleństwa i pragnienia więcej. No, gdzie one teraz są?

 

Kiedyś wreszcie nadchodzi ten dzień, w którym czujesz, że już zapomniałaś. Zamknęłaś za sobą pewien rozdział życia i brniesz do przodu. Budujesz wszystko na nowo. Starasz się. Uśmiechasz. Zaczynasz wierzyć, że rzeczywiście jest już coraz lepiej. Ale wystarczy tylko ułamek sekundy, słowo, spojrzenie, byś zrozumiała, że przez ten cały czas tylko oszukiwałaś siebie…

 

spoglądasz w okno,nie? w końcu tak bardzo lubisz miasto nocą. patrzysz na gwiazdy i to co dzieje się na ulicy – zawsze byłeś wszystkiego ciekaw. odpalasz fajkę, i zaciągasz się dymem. masz teraz chwilę na myślenie. jeden mały moment w ciągu dnia, kiedy możesz odpocząć. jakie myśli przechodzą przed Twoją głowę? uczelnia, praca, kobieta, pasja? pewnie jest ich tak dużo,że nie wiesz na czym się skupić. a jednak – zatrzymujesz się na chwilę, i cofasz kilkanaście miesięcy wstecz. uśmiechasz się, czy wk****asz? przed oczami staje Ci obraz mojej osoby. jakie są te wspomnienia? jakie są w tym momencie Twoje myśli? jak dużo pamiętasz? jak bardzo utkwiło to w Tobie? chciałabym wiedzieć, czy byłam kiedyś, choć przez chwilę ważna.

 

 

Jeśli kogoś kochasz, powiedz to. Nawet jeśli boisz się, że to nie właściwe, nawet jeśli boisz się, że wywoła to problemy. Nawet jeśli boisz się, że przewróci to Twoje życie do góry nogami. Powiedz to, powiedz jak najgłośniej. A potem idź za ciosem.

 

ie jestem wyjątkowy, co do tego nie mam wątpliwości. Jestem zwyczajnym człowiekiem o zwyczajnych myślach i wiodłem zwyczajne życie. Nikt nie postawił pomnika ku mej czci, a moje imię szybko pójdzie w zapomnienie, lecz kochałem – całym sercem i duszą – a to moim zdaniem wystarczająco dużo

Część naszego życia polega na poszukiwaniu tej jednej osoby, która zrozumie naszą historię. Często okazuje się, że wybraliśmy niewłaściwie. Człowiek, o którym sądziliśmy, że rozumie nas najlepiej, odnosi się do nas później ze współczuciem, obojętnością albo wręcz antypatią. Z kolei ludzie, których obchodzimy, dzielą się na dwie grupy: tych, którzy nas rozumieją i tych, którzy wybaczają nam najgorsze grzechy. Rzadko zdarza się trafić na kogoś, kto ma obie te cechy naraz.

 

Pomyśl sobie jak wiele przypadku i zbiegów okoliczności musiało zaistnieć, aby doprowadzić do naszego spotkania. Wystarczyła tylko jedna inna decyzja w moim, albo w twoim życiu, jedna droga w prawo zamiast w lewo i nie wiedzielibyśmy o swoim istnieniu. A jednak, przydarzyło nam się to i pozwala mi wierzyć, że wszystko jest możliwe, skoro los zaszedł z nami aż tak daleko

 

Możemy pytać o radę innych. Otoczyć się zaufaniem i doradcami. Ale i tak sami musimy podjąć decyzję. Jest tylko nasza. I kiedy trzeba działać, a jesteśmy zupełnie sami, przyparci do muru jedynym liczącym się głosem jest ten, który słyszymy we własnej głowie. Ten, który mówi nam to, co już wiedzieliśmy. Ten, który prawie nigdy się nie myli.

 

60. :)

chciałabym żeby to było łatwe. żeby była tylko odpowiedź A i tylko ona była zawsze prawidłowa. żebym nie musiała się zastanawiać czy dobrze robię.

to dziwne kiedy siedmiolatek budzi się obok śpiącej jeszcze mamy  i myśli nad tym, że w kuchni jest nóż. że tak łatwo może przestać być. i że gdyby nóż był zbyt tępy to wie jak go naostrzyć.


tyle razy jedynym co mnie powstrzymywało przed odejściem to była wizja waszych łez.

liczę na was. wy liczycie na mnie.

„po pierwsze szczerość. bez niej nic nie wyjdzie. mimo to wiem, że niektóre sprawy warto przemilczeć”

„tyle pytań chce ci zadać, które w głowie mi siedzą. ale zbyt boję się, że zadasz mi ból odpowiedzią”

 

spokojnie, wiesz? jeszcze sporo rzeczy mnie tu trzyma. więc nie martw się. będzie dobrze.

 

59. Mimo wszystko. : )

„Prawda jest taka, że lotniska widziały więcej szczerych pocałunków niż ołtarze kościołów, a ściany szpitali słyszały więcej prawdziwych modlitw, niż ściany kościołów’

 

niema przemyślanych bić serc, przemyślanych oddechów.
jesteśmy tacy jakby nie kompletni. trochę nie obecni.

często coś do mnie mówią. często dużo. nie potrafię się skupić na ich opowieściach. choć wystarczy jedno słowo by wyrwać mnie z zamyślenia.

„noc jest od niszczenia sobie życia”. według mnie jest od jego układania. w nocy masz czas by to wszystko przemyśleć. co było, co jest, co będzie, czego nie było, nie ma i nie będzie. w nocy zostajesz sam. nie ma nikogo kto mógłby wpłynąć na twoje decyzje. kto by doradził. i to jest piękne.

„-tamtej nocy wzięłam to wanny dwie żyletki. rozumiesz? (…) czy był byś w stanie znienawidzić swoje życie tak bardzo, by zabrać dodatkową żyletkę?”

„na świecie jest tyle piękna. tyle cholernego piękna…”
nie jesteśmy tak bezsilni jak nam się wydaje. gdybyśmy na prawdę chcieli moglibyśmy latać.

chrzani się. przecież to widzę. ale nie robię nic. to twoje życie.

 

„strach się chowa pod powieką”

to zabawne. dajesz szczęście. bezwarunkowe. i nie oczekujesz niczego w zamian.

-ale masz jakiś większy powód do tego?
-mam