42. RTO.

deszcz ciągle pada, krople uderzają w parapet, po oknach powoli toczą się strugi wody. zupełnie tak jak po twoich policzkach. w rękach trzymasz kupek z gorącą herbatą i tylko ona ostatnimi czasy daje ci ciepło. już dziś nie ma kto cię przytulić, wytrzeć łez i kłamać, że wszystko będzie dobrze. może i jesteś samowystarczalna, ale sama siebie nie przytulisz, nie wytrzesz sobie słonych kropel z policzków w taki sposób w jaki zrobiłby to on. jedyne czego się nauczyłaś dzięki jego odejściu to okłamywanie siebie samej.

-chyba nie powiesz mi, że gdyby twój przyjaciel zabłądził w ciemnej uliczce nie pobiegłbyś do niego z latarką?
-nie musiałbym. gdyby tak było szukalibyśmy w tej chwili latarki.

miłości nie ma. jest przywiązanie. jest przyzwyczajenie. zauroczenie. ale nie ma miłości.

i powiedz czego chcesz bez żadnego wstępu. w końcu nie przeszedłeś od tak pogadać jak po weselu. na pewno czegoś chcesz, na miliard procent. w końcu znam cię już lat trochę.

nie pisz do mnie na czacie, o tym co czujesz. muszę patrzeć prosto w oczy, tylko wtedy rozumiem.

niebo ciągle płacze. chyba nad jakąś stratą. chyba wiem nawet jaką. prawdziwe „ja” we mnie upadło.

chyba obrałam sobie cel. może za szybko. może za późno. a może właśnie w tej chwili powinien on zostać obrany. wiem, że iść do niego muszę wyboistą i trudną trasą. po drodze zapewne zbłądzę nie raz. ale ten mój cel jest wart poświęceń. wiem, że go osiągnę. i może będę wtedy poobijana, potłuczona, połamana i nie wiem co jeszcze, ale dam radę. czuję, że muszę.

„Zobacz kończy się przedmieście,
las wyrasta bezszelestnie
w pstrych wiewiórek krzątaninie.
Palto, palto załóż wreszcie.”

_______________________________________________________________________

To tyle.
Tytuł: Rajd Tropem Ósemki. (dla tych którzy nie wiedzą.)

41. Mnóstwo Was. Dziękuję ; )

jest okej i dobrze, bo dawno tak nie było. na długo zapomniałam jak się szczęśliwemu człowiekowi żyło. ale już pamiętam. przypomniałam sobie ten najpiękniejszy zapach powietrza. i poczułam wreszcie słońce na mej twarzy. czasem dokuczliwe, ale dobrze, że tak praży.


Nie wiem w sumie co ze sobą robię. To jest chyba niszczenie. Samej siebie. Od środka. Doszczętnie. Bo przecież powoli zaczynam się zmieniać.

Kocham widzieć uśmiechy innych ludzi. Są dowodem, że istnieje jeszcze szczęście. To piękne, zapomniane uczucie.  Ludzie zaczynają je powoli wrzucać do słowników wyrazów obcych, bo nie znają jego znaczenia. Ale może to dlatego, że są leniwi. O szczęście trzeba się postarać.

„nie spyta cię o wiek, bo wiem, że nie wypada. widać, że lubisz seks, bo ciągle o tym gadasz.”

tylko ty jesteś panem swego życia. nie pozwól by decyzje podejmował za ciebie ktoś inny.

ludzios potrafios dużos jeślos mojos chęcios. alos zwyklos sąs wielkos debilos i idiotos więcos imos się nie chcos.

Nie stracę już ani chwili na ciebie.

Dawno nie odpuściłam i chyba już trzeba to zrobić.

wielu czuło, że bardzo ją kocha, bo jest taka słodka na pierwszy rzut oka. zwykła idiotka co lata na prochach. kluby, wódka, faceci i koka /bro

podobno byłam zakochana. na pewno się pomyliłam.

piona stary, bo trudno tu żyć i doceniam, że dalej trwasz w tym bagnie.

„on ją kocha, a ona mnie… wkurwia”


„nie bądź zgredem, Romeo”

„jesteś hałaśliwy, złośliwy. dla ciebie zostawiam bycie  życzliwym, uczciwym”


_____________________________________________________________________________

Bay, Goodbye.

40. Wtorek sobie. ; 3

na mój pogrzeb nie przynoś mi żadnej wiązanki z wstęgą typu „ostatnie spotkanie”. przynieś mi czarną różę i rzuć ją na moją białą trumnę.  a jeśli jesteś moim przyjacielem proszę cię o jedną, małą stokrotkę.


„walczę, by zapomnieć.  by już nie mieć wspomnień.”

 Nic nie jest proste i nic nie przychodzi nam łatwo. Trudno jest zdziałać cokolwiek, a uczucia stają się zabawką. Może to świat tak nas zmienia, a może to ludzie. Kiedyś było łatwiej.

Wielu z nas uważa, że historia jako szkolny przedmiot jest nie potrzebna, no bo poco uczyć się o przeszłości? „to już było i nie wróci więcej”. jednak gdyby nie ona wielu z nas nie poznałoby życiorysu wielu lojalnych, uczciwych, sumiennych i wspaniałych ludzi, a czasem naprawdę warto.

uczucia w słowa ubrać wielką jest sztuką zwłaszcza kiedy uczucia się gubią.

bajkowa maskarada. nie widać twarzy szaleńca, który po sali  z nożem lata. pada kilka osób na ziemie, a ich krew sączy się powoli. szaleniec zabił wszystkich. nóż teraz wbija w siebie.

spoglądam na wyświetlacz telefonu i nic. siadam w oknie pisząc kolejnego. widzę cię pod blokiem.  w ręce masz polnych kwiatów bukiet. nie mogę w to uwierzyć. jednak przyszedłeś po tym wszystkim. cieszę się, że cię nie straciłam – jesteś mi tak bliski. siedzę w tym oknie w twojej koszuli. wchodzisz to klatki i tracę cię z oczu. kilka sekund później widzę cię w pokoju. stoisz w drzwiach za siebie chowając bukiet, z kieszeni wyciągasz pudełeczko. małe i czerwone. mówisz, że wszystko przemyślałeś. chcesz mnie za żonę. pytam się czy taką? tą nie zrównoważoną psychicznie, która krzyczy bez potrzeby i wywołuje kłótnie. powiedziałeś: tak, a ja, że ukradłeś moją kwestię. chciałam biec do ciebie lecz wypadłam przez to okno. kiedy leciałam w dół w oknie nie widziałam cię. może to dlatego, że czekałeś już na dole i nie wiem jak to zrobiłeś, ale mnie złapałeś. upadliśmy razem. powiedziałam, że to nie możliwe. z jedenastek piętra schodzi się co najmniej minutę. odpowiedziałeś, że dzięki miłości ludzie robią rzeczy najdziwniejsze, w tym ratują ukochanych  bo gdyby ich stracili to również z sercem.


„niemożliwe staje się możliwe”

__________________________________________________________________________________________

THE END.
(to tak dla przypomnienia sytuacji sprzed miesiąca?)

39. Petunie <3

Nie jest za łatwo i prościej już nie będzie. To dziwne uczucie kiedy płacze serce, kiedy robią się załzawione oczy. I nic już się nie wie i nic nie czuje oprócz cholernej bezsilności.

Uśmiechnij się czasem. Od tak. Po prostu. Bo do bycia szczęśliwym nie musisz mieć powodu.


By docenić szczęście podobno trzeba stracić je, ale może z błędów  innych kiedyś czegoś nauczysz się.

mógłbyś mi powiedzieć o co tak na prawdę ci tu chodzi, bo wiesz to nie jest fair wobec mnie, że przez ciebie ciągle płaczę po nocy.  podkrążone oczy i rozmazany tusz. ja tez jak wszyscy chciałabym zacząć się uśmiechać, nie ronić łez, więcej z niczym nie zwlekać, bo pięknym jest uczuciem działanie spontaniczne. i gdy uwolnię się z miłości do ciebie zacznę tak działać dokładnie.

być kim się chce i na nic nie czekać, tak się w sobie zmienić by nie móc uciekać.

mieć wyjebane tak bardzo chcesz a jak przyjdzie co do czego to tak trudno ból znieść.

pomalujmy okulary i nośmy je przez cały czas by był kolorowy świat.

pozwól, że pomogę  poskładać do kupy to co ostatnio rozsypane.

„na razie się wspinam, ale widoki są ekstra”

czy bezsenność jest wtedy gdy nie ma snów czy raczej wtedy gdy nie możesz ich mieć przez to, że jesteś pieprzonym filozofem.

38. Piąteczek. ^^

Są momenty kiedy nie chcę być sobą. Chciałabym być inną osobą.

Bo chwilami tak ciężko się oddycha i ma się wrażenie, że zaraz się wyzionie ducha. Robi się w głowie pusto, wszystko się kręci, czujesz się jakbyś stała na dachu wieżowca, przy samej krawędzi. I wtedy tak trudno zrobić krok do tyłu, bo tak na prawdę nie chcesz spaść.

Wystarczy rozwinąć skrzydła i lecieć przed siebie, na wprost. Wówczas zła się nie spotyka.

Potykamy się o własne nogi, ranimy siebie tak niewiarygodnie powoli. Nie chcemy tu tkwić, ale coś nas tu trzyma. I tak dużo brakuje by rozwinąć skrzydła jak u motyla.

Jak dzieciom brakuje nam zabawek. Często się mylimy przez to i zaczynamy się bawić uczuciami innych


„nikt nie doceni twoich wysiłków. jedynie efekty”

pogoń za marzeniami? czy to skutkuje? przecież i tak ich nie dogonisz, więc dostaniesz znowu od nich kopa w dupę

 

i chyba mi nie powiesz, że już w nic nie wierzysz. przecież w twoich oczach widzę nadzieję. w moich ona tez jest. musisz to przeżyć. i nie liczą tu się opinie innych, w nosie je miej, a wszystko będzie okej. podaj mi dłoń jeśli wierzysz, a pójdziemy razem się z tym całym światem zmierzyć.


-to, że jesteśmy dziwni jest normalne.
-czyli jesteśmy normalni.
-czy to nie dziwne?
-nie, chyba normalne.

brakuje paru słów, których nie usłyszałam, brakuje mi ciebie, ale wielu rzeczy mi brakuje. i wielu osób.

 

jednak przyjaźń jest czymś co łączy ludzi, tak do końca.

nie ma kresu przyjaźni i nie wiadomo gdzie jej początek. matematykę można pojąć dzięki przyjaźni.

37. Majówka < 3

Wolę wszystko w sobie tłumić i świadomie zabijać się żalem, niż przelewać złość na innych  i smucić ich smutku nadmiarem.

Robimy rzeczy, a później ich żałujemy. Naprawiamy błędy lecz nigdy nie będzie tak jak kiedyś.

By na chwilę zapomnieć, że jutro też jest jutro, że trzeba się obudzić i, że znowu będzie smutno, że tak trudno się oddycha kiedy odłączona aparatura. Że serce przyspiesza i nie odczuwa się bólu kiedy do gry wchodzi adrenalina – tylko tego nie chcę zapomnieć. Tylko to muszę pamiętać by rozłożyć skrzydła.

I te nasze plany. Mówiłam , że im nie sprostamy, lecz ty wtedy spoglądałeś w oczy i mówiłeś, że z takim nastawieniem jak moje to naprawdę wiele nie zdziałamy. Wzięłam wtedy głęboki wdech, powiedziałam, że masz rację i kiedy już sięgaliśmy do szczytu naszych marzeń puściła lina i spadłeś. Nie wiedziałam co mam robić, w oczach miałam łzy. Pojawiały się pierwsze myśli typu „czemu ty?”. Miałam sięgnąć do naszych marzeń sama? Nie, bez ciebie to już nie była frajda. Z kieszeni wyjęłam nóż i przecinając nim linę pomyślałam „razem z tobą zginę”. Spadałam w dół, to chyba trwało wieczność. Opadłam na samo dno. Tylko chwilę bolało.

Nie lubię płakać, nie lubię obietnic, nie lubię niespodzianek, nie lubię prezentów czy restauracji. Lubię za to uśmiech, spontaniczność, łąki i las.

Przyjaźni nie da się zakończyć. Można się tylko pokłócić i pogodzić. Teraz rozumiem. Ale nie chcę się z tobą kłócić.

Nie jestem strasznie fajna czy ładna, często zrzędzę i ogólnie marudzę, ale to dlatego, że jestem niecierpliwa. Nie potrafię być chamska i nie da się mnie tego nauczyć, bycie miłą mam w genach. Często jestem pesymistą gdy chodzi o sprawy związane ze mną, a gdy z kimś innym mój pogląd na świat staje się bardzo optymistyczny. Nie ściągam kotów z drzew i nie wynoszę małych dzieci z płonących domów. Nie jestem super bohaterką, ale mam nadzieję, że jestem dobrą przyjaciółką.

W jednym uśmiechu potrafię znaleźć tyle rzeczy, które momentalnie mnie wzruszą. W uśmiechu taty. Bo przecież to te usta darły się na mnie gdy robiłam coś źle, więc uczyły jak nie popełniać błędów. To te usta uczyły czułości gdy przytulał i całował w czoło gdy było zbite kolano, czy świat walił się na głowę. To te usta śmiały się razem ze mną nawet w najbardziej pochmurne dni, to one pokazały mi jak być optymistką. Pamiętam też wyraz tego uśmiechu, gdy wyjeżdża do pracy. Widać, że już tęskni i chciałby zostać, a nie może. Oczy taty nauczyły jak być szczęśliwym mimo, pomimo i wbrew przeciwnościom losu. Dziękuję mu za to wszystko czego się od niego nauczyłam.

czasem płyną łzy. sam nie wiesz czy smutku czy szczęścia czy tęsknoty.

są osoby, którym można ufać. są osoby którym za często ufałam.

i co teraz ? nic. pustka taka trochę. bo w sumię to szkoda, że nasza rozmowa ogranicz sie do „hej” raz na miesiąc choć widzimy się codziennie. najbardziej boli to, że już nie pamiętam żadnej wspólnej chwili z naszej przyjaźni, której nie ma już od prawie dwóch lat.

ciężko ci się oddycha? lepiej uważaj nie dużo zostało ci już do przeżycia. jedna chwila lub dwie. ułamek sekundy. właśnie mija chwila, w której może zdarzyć się wszystko.

marzeniom trzeba pomóc. nie można całkowicie zdać się na los. przykro, co?

36.Cytaty i nie tylko. ; )

Dzisiaj znamy się gorzej, bowiem musieliśmy dojrzeć
i mijamy się na dworze często unikając spojrzeń
i myślę o niej ciągle, choć byliśmy niepoważni
i brak mi jej najmocniej, lecz to wymysł wyobraźni jest

przynosiła rap na taśmach, nagrywała nam go z radia , dziewczyna jak każda inna, miła jak żadna, była jak czarna bila, bo wpadała tam ostatnia

Ja się bałem o to, że spierdoli mi stąd po raz trzeci, ale przecież mnie kocha, to miłość na zawsze - kurwa byłem głupi jak tak teraz na to patrze. Bo wierzyłem w to, że zostanie tu na wieki, a ja ogarnę życie, wreszcie odstawie leki, zasnąłem z nią, ale sam byłem rano, mogłem skumać tamtej nocy, nie powiedziała dobranoc.

wrócił do stolika wypił piwo, poszedł tańczyć dalej po godzinie z nim coś dziwnego się stało on nie wiedział co, serce tego nie wytrzymało jak padał na ziemię czasu mu zostało niewiele żeby pomyśleć kto był jego przyjacielem

I always thought it was sad
The way we act like strangers
After all that we had
We act like we had never met

bardzo ładny fragment chwili, ale piękny byłby z ciebie mąż.

 _______________________________________________________________________________________

Koniec cytatów! ; ))

Kiedyś bardzo cię kochałam, dziś nie potrzebuje. Już nie jesteś mi potrzebny, sama daję radę. Jeśli kiedyś to naprawi się powiedz tylko, że znów kochasz jak nikogo mnie.


___________________________________________________________________________________________

pa ;3

35. Bela-bela donna. ♥ Princessy kurde *o*

„Serce za głupie jest. Nie słucham już jego rad. Oszukało mnie..”

„Nigdy więcej nie tańcz ze mną. Ten taniec innej dziś daj. Nigdy więcej nie tańcz ze mną, nie. Już Cię za dobrze znam” ♥

chodzi o to by być. nie jesteś mi potrzebny miliard kilometrów dalej, tylko tu. przy mnie, obok.

żadnego kroku  nie żałuję, bo czasu i tak nie można cofnąć więc po co rozdrapywać stare sprawy.

__________________________________________________________________________________

Krótko, bo szybko.

3

34. „gorączka sobotniej nocy”

w tobie odnajduję wszystko. jesteś moim osobistym Google.

odwiedzając miejsca, w których kiedyś byliśmy z ukochaną osobą, rozdrapujemy stare rany w dodatku posypując je solą. chyba widzisz, że to jest bezsensowne i tak cholernie raniące.,więc nie pytaj go po raz kolejny czemu on siedzi w tym kościele skoro jest ateistą. kiedy była ona wierzył w Boga, we wszystko wierzył jeśli ona powiedziała, że to jest prawdziwe. 

mimo, pomimo, wbrew, za. ♥

 Nie istotne, co was dzieli. Od dziś nie ważne kilometry. Liczy się tylko to, co was łączy. Prawdziwa miłość nie zniknie, bo odległość nie ma nic do gadania kiedy w grę wchodzi szczere uczucie.

ceniłam w tobie tę naturalność, ceniłam szczerość, a nie przydatność. niestety po czasie jej źródło wygasło. przez nowych przyjaciół stałaś się kimś kim kiedyś być się brzydziłaś. mówiłaś bym cię powstrzymała gdybyś się taka zrobiła. robiłam co mogłam. wciąż się o ciebie martwię. prawdopodobne, że kiedyś znajdę cię martwą na kanapie.

jak na razie jest okej, bo w sumie to nie narzekam. przede mną cale życie w tej chwili na pociąg czekam, pociąg marzeń, może to głupi, bo to on powinien czekać na mnie a ma mnie głęboko w dupie.

i chciałbym się cofnąć, wrócić w te czasy kiedy tak wyraźnie słyszałem głos mamy, śmiech taty. tak bardzo mi brak tych codziennych kłótni, nawet tych łez, chciałbym by znów tu byli.

jeśli coś mi leży na sercu to ci tego tak po prostu nie powiem. przepraszam za taki charakter.

i teraz dopiero czuję jak bardzo cię kocham. kiedy łzy w oczach i zamazany od nich obraz. teraz dopiero mi cholernie brak tamtych chwil, tego wzroku. 

od tamtej chwili nie wiem co ze sobą począć. mówię, że jest okej, choć sen tak dawno tu nie gościł. i nie wiem co powiedzieć ci. wybełkotać jedynie mogę, że oddałabym wszystko by teraz być przy tobie.

miłość to tylko słowo, a kiedy przekształca się uczucie jest nic nie warta. zostawia po sobie większy bałagan niż ten jaki zastała.

syf –  to taki synonim do „Polska” tyle, że krótszy o trzy litery.

miło mi cię nie poznawać, wiesz?

historia lubi się powtarzać. szkoda, że to prawda.

choćby nie wiem, co się działo to jesteście. nie zawsze razem. czasem robicie na zmiany. troszczycie się jak nie wiem kto. macie tak dobre argumenty, że nie ma odmowy. nie wiem co bym bez was zrobiła. wiem, że jeśli tylko coś by się stało to mogę was obudzić w środku nocy i nie będziecie mieć mi tego za złe i zawsze odbierzecie. i choćby sufit leciała na głowę, a ściany srały to mogę na was liczyć. nie zapominacie o mnie, a nawet wręcz przeciwnie. jesteście w stanie mi wybaczyć wszystko. umiecie opierdzielić jak mało kto i dobrze, bo czasem tego potrzebuję by ogarnąć się,  wrócić do normalności. tak cholernie się cieszę, że was mam, jestem wdzięczna, że przyjaźń trwa już tyle lat. DZIĘKUJĘ.!

dziwnie się czuję mijając cię bez słowa. choć to już lepsze niż słowa jakimi możemy dziś się określić.

nie, nie żałuję. nie ciebie. nie tej przyjaźni. najwidoczniej nie byłeś jej wart.

możemy oszukać każdego, bo ludzie są naiwni. nie umiemy oszukać jedynie siebie bez wyrządzenia sobie krzywdy.

dobrze, że nie wiesz co u mnie, bo pękłoby ci serce./pezet

 „nie szukaj w nikim oparcia, bo upadniesz gdy ta osoba zrobi krok do przodu.”

bądź kim chcesz. dla innych i tak jesteś nikim.

______________________________________________________________

No jak widać to ja… Hejtujcie ; 3 haha XD

Kreskaa-9e3aa757426893b966b1

33. Duupa Romana

Marzenie - powstający w wyobraźni ciąg obrazów i myśli odzwierciedlających pragnienia, często nierealne.

przyjaciela łatwo stracić. wystarczy zawieść jego zaufanie. zacząć udawać. cholernie szybko możesz go stracić. jego i możliwość naprawienia błędu.

miłość nie jest prosta, to uczucie złożone. nie łatwo je zbudować, a w jednej chwili może być stracone.

jeśli poddasz się na starcie to nigdy się nie dowiesz, co czeka na mecie.

 

 

licząc momenty skracamy ich piękno. szybciej tak jak bańki mydlane pękną. znikną i nie będzie po nich śladu.

przyjaźń jest uczuciem nadrzędnym. hierarchia wartości z nią na szczycie.

w życiu nie mamy kaskaderów. to my się pobijamy zdobywając doświadczenie.


w drodze do marzeń często potykamy się o własne buty, tylko dlatego, że mamy rozwiązane sznurówki.

„To jest moje życie, może nie doskonałe. Niespełnione ideały, bez tego profilu, bo nikt nie jest doskonały”

Nie ma cie gdy moje życie spada w dół. / pezet

Jestem w kropce i mimo to, że postawię jedną ty i tak nie będziesz wiedziała w której.

możemy biec, nie obchodzi mnie gdzie. biegnijmy przed siebie i nie zbaczajmy, nie. zbyt wiele pobocznych dróg nas kusi, ale pozostańmy nieugięci, bo ktoś musi.

kopnięty świat, zatracona rzeczywistość. w tej melodii brakło kogoś kto umie czytać z nut i nastała cisza.

___________________________________________________________________________________________

Nocka z Justą ! Przeeeeednie ! < 33333